Kolejna odchudzona wersja klasycznego dania – fasolki po bretońsku. Przeważnie to danie, tak jak placki ziemniaczane, kojarzy się z czymś tłustym i ciężkim. Spróbujcie mojego sposobu na fasolkę 🙂

Składniki:

puszka białej fasoli lub 240 g namoczonej wcześniej fasoli typu jaś

80 g chudej kiełbasy z indyka

400 g piersi z kurczaka

5 czubatych łyżeczek przecieru pomidorowego

ostra papryka

majeranek

kminek

sól

ziele angielskie

liść laurowy

W zależności od tego, z jakiej fasoli korzystamy – u mnie to był miks wcześniej odgotowanego jasia i fasoli z puszki – postępujemy następująco: fasolę z puszki odcedzamy na sitku i dokładnie płuczemy, wrzucamy do garnka i zalewamy wodą niewiele powyżej powierzchni fasoli; fasolę wcześniej namoczoną gotujemy do miękkości. Do fasoli dodajemy liść laurowy i ziele angielskie gotujemy na niewielkim ogniu. W między czasie kroimy pierś z kurczaka na małe kawałki, posypujemy ostrą papryką i solą, smażymy na niewielkiej ilości tłuszczu. Pod koniec smażenia kurczaka dodajemy pokrojoną w cieniutkie plasterki kiełbasę. Gdy całość będzie gotowa, wrzucamy do garnka z fasolą i trzymamy na ogniu aż do uzyskania odpowiedniej gęstości. Później dodajemy majeranek, kminek oraz przecier pomidorowy. Takie mocno pomidorowe danie wcinam samo, bez żadnych dodatków 🙂

dietetyczna fasolka po bretońsku