Macie czasem tak, że nagle nachodzi Was ochota na coś do jedzenia i po prostu musicie to zjeść? Rzadko mi się to zdarza, ale tak właśnie było z kopytkami. Jeśli szukacie przepisu na wersję bez glutenu i jajek, dobrze trafiliście. Nie podaję dokładnych proporcji z prostego powodu – w trakcie wyrabiania kilkakrotnie dodawałam mąkę. Zdaję sobie także sprawę z tego, że dużo zależy od ziemniaków, które wykorzystacie.

Składniki:

  • ugotowane, wystudzone ziemniaki
  • mąka ziemniaczana
  • mąka ryżowa
  • odrobina oleju

Ugotowane, wystudzone ziemniaki dobrze ubić tłuczkiem do ziemniaków. Jeśli chcecie wykorzystać ziemniaki, które zostały Wam z poprzedniego dnia, spokojnie możecie to zrobić, tylko uwaga – wtedy najczęściej trzeba dodać trochę wody, żeby masa się kleiła. Do ziemniaków dorzucić trochę mąki ryżowej i ziemniaczanej, dolać łyżeczkę oleju, zagnieść. Gdyby masa kleiła się zbyt mocno, podsypać ponownie mąką, gdyby była zbyt sucha, dolać wody. Ciasto jest gotowe, kiedy spokojnie da się z niego uformować wałek i przekroić w romby.

W dużym garnku zagotować wodę z odrobiną soli, kopytka wrzucać na wrzątek po parę sztuk, gotować około 2-3 minut od momentu wypłynięcia. Układać na talerzu posmarowanym odrobiną oleju. Bardzo dobrze smakują też drugiego dnia, odsmażone na patelni.